REDUKCJA SKALI BODŹCÓW

Przyjmuje się, że każda osoba ma ograniczoną pojemność uwagi i kiedy rosną wymagania, maleje możliwość wykonywania takich czynności jak rozwiązywanie problemów. Jednym ze skutków przeciążeniajest zwiększo­ny wysiłek, by skupić uwagę, co może spowodować chwilowy wzrost pobudzenia. Jednak znaczenie tego pobudzenia nie polega na nadawaniu energii reakcjom związanym z zadaniem, jak utrzymuje teoria popędu. Raczej współtowarzyszy nasilonej uwadze. Główną reakcją funkcjonalną na poznawcze przeładowanie jest zawężenie uwagi do względnie wąskiego obszaru sygnałów centralnych, a tym samym zredukowanie przeładowania w systemie uwagi. Zawężenie skali wykorzystania sygnałów w takich warunkach zostało opisane przez kilkunastu badaczy (np. Easterbrook, 1959; Geen, 1980). Redukcja skali bodźców, na które dana osoba zwraca uwagę, wywiera wpływ na wykonanie prostych lub skomplikowanych zadań podobny do tego, który wcześniej przypisywano zwiększonemu popędowi. Proste zada­nia wymagają skupienia uwagi na stosunkowo małej liczbie sygnałów centralnych, podczas gdy zadaniom skomplikowanym odpowiada szeroka skala sygnałów.

ODDZIELENIE EFEKTÓW

Jak już wspomniano, oddzielenie efe­któw lęku przed oceną od tych wywołanych rozproszeniem uwagi, było często trudne. Podobnie trudno ustalić wyraźną granicę oddzielającą lęk przed oceną od niepewności: osoba, która nie jest obserwowana, może, bez możliwości bycia rozpoznaną przez inną osobę, oceniać jej działanie.W późniejszych koncepcjach dotyczących facylitacji społecznej zerwa­no z dominującym kiedyś poglądem, iż popęd stanowi najważniejszą zmien­ną wpływającą na ten proces. Rozwijając model konfliktu wywołanego rozproszeniem uwagi, Baron (1986) dowodził, że oderwanie od zadania spowodowane obserwacją ze strony innych powoduje przeciążenie bodźcami. Jest to odejście od wcześniejszej koncepcji dotyczącej wpływu rozproszenia na popęd, ponieważ skutki przeci ążeni a poznawczego są różne od tych, które wywołują popęd. Podczas gdy popęd wzbudza wszystkie reakcje w danej sytuacji (dając świadectwo drugiemu z dwóch kroków opisanego wcześniej procesu facylitacji społecznej), przeładowanie po­znawcze prowadzi do selektywności i zawężenia uwagi .Co szczególnie ważne, Baron wysunął wniosek, iż konflikt wywołany przez rozproszenie stawia daną osobę w sytuacji, której sprostanie może przekraczać pojemność jej uwagi.

NIENAWIŚĆ I OBSERWACJA SPOŁECZNA

Guerin i Innes (1982) włączyli do analizy Zajoncaproces społecznej obserwacji. Skoro inni poprzez swoją obecność mogą wywoływać nie­pewność, dana osoba musi ich od czasu do czasu obserwować, próbując przewidzieć ich działania. Przyjmuje się, że osoby obecne wywołują mniej­sze pobudzenie, kiedy mogą być obserwowane, niż kiedy jest to niemożliwe.Przypuszcza się ponadto, że największą niepewność wzbudzają inni, kiedy są w pobliżu, towarzysząc danej osobie, a jednocześnie znajdując się poza zasięgiem jej obserwacji. Guerin (1986) przeprowadził metaanalizę wszyst­kich badań, w których „sama obecność” innych prowadziła do zwiększone­go pobudzenia (np. w których kontrolowano możliwe efekty lęku przed oceną). Doszedł do wniosku, że w każdym z badań efekty obecności innych można było przypisać albo niepewności, albo brakowi możliwości obser­wacji. W niektórych badaniach zachowanie obecnych osób było nieprze­widywalne, podczas gdy w innych dało się je przewidzieć, ale nie można go było obserwować. Wszystkie elementy poprzedzające społecznie wywołane pobudzenie— lęk przed oceną, konflikt spowodowany rozproszeniem uwagi oraz niepew­ność, zostały poparte empirycznie.

KONCEPCJA ALTERNATYWNA

Koncepcją alternatywną do obydwu hipotez (dotyczących samej obec­ności i lęku przed oceną) jest pogląd, iż obecność innych odrywa daną osobę od zadania i w ten sposób wywołuje konflikt reakcji. Konflikt ten z kolei prowadzi do pobudzenia lub popędu. Baron i jego współpracownicy poka­zali w licznych badaniach (np. Baron, Moore, Sanders, 1978), że przewi­dziane skutki facylitacji społecznej pojawiają się w obecności audytorium i że w takich warunkach badani doznają rozproszenia uwagi z powodu obserwatorów. W wielu badaniach trudno było odróżnić skutki oderwania uwagi od efektów facylitacji społecznej, ale w jednym z eksperymentów udało się je oddzielić. Wyniki tego eksperymentu (Groff, Baron. Moore, 1983) wyraźnie potwierdzają hipotezę konfliktu z powodu rozproszenia uwagi. Spekulując na temat możliwych przyczyn tego, że „sama obecność” innych wywołuje zwiększone pobudzenie, Zajonc (1980) rozwinął swoje wcześniejsze stanowisko, sugerując, że społecznie wywołany popęd może być produktem niepewności. Obecność innych zakłada możliwość dzia­łania z ich strony. Dlatego dana osoba musi stale śledzić możliwe zmiany w otoczeniu spowodowane zachowaniem innych osób. Takich działań często nie da się przewidzieć i dlatego mogą wywoływać niepewność.

POBUDZAJĄCE EFEKTY SPOŁECZNEJ OBECNOŚCI

Pierwsze uwagi krytyczne na temat teorii Zajonca dotyczyły natury społecznej obecności, koniecznej do wzrostu popędu. Podczas gdy Zajonc (1965) uznał, że sama obecność innych wystarczy, by wpłynąć na daną osobę, niektórzy badacze twierdzili, że inni muszą być przez badanego darzeni szacunkiem jako potencjalni sędziowie lub krytycy. Uważa się zatem, że popęd jest bezpośrednio poprzedzany niepokojem lub lękiem przed oceną. Cottrell i jego współpracownicy (Cottrell, Wack, Sekerak, Rittle, 1968) zauważyli, że do facylitacji społecznej nie dochodziło, kiedy otoczenie nie zwracało uwagi lub nie wiedziało, co robi dana osoba. Inne eksperymenty również pokazywały, że obserwatorzy o wysokiej pozycji społecznej wywierają większy wpływ niż obserwatorzy o niskim statusie (np. Henchy, Glass, 1968), co sugeruje, że ci pierwsi mogą wywołać silniejszy lęk przed oceną niż ci drudzy. W badaniach potwierdzających ten wniosek, Seta, Crisson, Seta, Wang (1989) udowodnili, że status innych osób obecnych ma duże znaczenie przy wywoływaniu pobudzenia. Podczas gdy powiększenie grupy obserwatorów o osoby z wysoką pozycją prowadzi do nasilonego pobudzenia, to powiększenie jej o osoby o niskim statusie może je zmniejszyć przez obniżenie ogólnego poziomu lęku przed oceną.

ABY ZROZUMIEĆ ZMIANY

W ciągu dziesięciolecia od ukazania się pracy Ząjonca przeprowadzono mnóstwo eksperymentów dotyczących facylitacji społecznej, większość pod wpływem jego argumentów. W niektórych próbowano sprawdzić jego poglądy, w innych podważyć je za pomocą alternatywnych wyjaśnień. W 1977 r. Geen i Gange dokonali przeglądu literatury na ten temat i doszli do wniosku, że najbardziej oszczędne wyjaśnienie społecznej facylitacji i zahamowania opiera się na teorii popędu. Od tamtego czasu sytuacja uległa zmianie i nie wygłasza się już tak pewnie wniosków dotyczących pierw­szeństwa teorii popędów. Aby zrozumieć zmiany, jakie zaszły w formułowaniu koncepcji doty­czących facylitacji społecznej, musimy wiedzieć, że wyjaśnienia teoretycz­ne składają się z dwóch następujących po sobie kroków. Pierwszy dotyczy wpływu obecności innych na daną osobę, co wprowadzają w stan, który pośrednio wywołuje określone zachowanie. Drugi to proces wywołany przez ten stan, który prowadzi do facylitacji lub zahamowania zachowania. Rycina 1 przedstawia oba procesy, tak jak je opisali teoretycy popędu: obecność innych powoduje popęd, co z kolei wzbudza reakcję. Produktem procesu napędzania jest poprawa albo pogorszenie wykonania, zależnie od stopnia trudności zadania. Twórcy podejść alternatywnych odeszli daleko od teorii popędu w każdym z tych dwóch stopni.

NAJWCZEŚNIEJSZE BADANIA

Jak zatem widzimy, najwcześniejsze badania motywacji społecznej udo­wadniały, że w niektórych wypadkach obecność innych prowadzi do wzro­stu motywacji, podczas gdy w innych wywołuje jej spadek. W latach późniejszych zainteresowanie utratą motywacji w okolicznościach społecz­nych, czyli tak zwanym „efektem Ringelmanna”, gwałtownie osłabło. W tym okresie przeprowadzano sporadyczne badania nad facylitacją społecz­ną, dotyczące zarówno efektu współdziałania, jak i audytorium. Otrzymane wyniki były różne i raczej wskazywały na to, że obecność obserwatorów lub osób współdziałających równie często ułatwia wykonanie, jak wywiera skutek odwrotny, który nazwałbym społecznym zahamowaniem wykonania. Dalsze badania znacznie opóźnił brak teoretycznych sformuło­wań, które za pomocą pojedynczego zestawu przesłanek mogłyby wyjaśnić sprzeczność wyników.Nowoczesna era badań nad facylitacją społeczną rozpoczęła się wraz z ukazaniem się pracy teoretycznej autorstwa Ząjonca (1965). Próbując wyjaśnić mieszane wyniki wcześniejszych badań, uczony wysunął następu­jące argumenty: (1) obecność innych wywołuje podobny do popędu stan pobudzenia, (2) popęd zwielokrotnia zwyczajową siłę reagowania w danej sytuacji, zwiększając prawdopodobieństwo wystąpienia reakcji dominują­cej w stosunku do reakcji podległej i (3) reakcja dominująca jest częściej poprawna w przypadku zadań łatwych niż trudnych. Na tej podstawie Zajonc wywnioskował, że obecność innych prowadzi do facylitacji społecznej przy wykonywaniu prostych lub dobrze wyuczonych zadań, natomiast do zahamo­wania (inhibicji) w przypadku zadań trudnych. Wniosek ten wysunął wcześniej Allport (1924), ale nie wyjaśnił go w kategoriach teoretycznych.

TŁO HISTORYCZNE

Ten eksperyment wprowadził do psychologii nowe zjawisko zwane społeczną facylitacją wykonania, w którym obecność innych powoduje wzrost motywacji danej osoby. Trip­lett badał sytuacje, w których inni ludzie wykonywali zadanie wspólnie z osobą badaną. Sytuacje te stały się znane jako warunki współdziała­nia. W 1904 r. Meumann opublikował wyniki pierwszych doświadczeń, w których społeczna facylitacja została osiągnięta przez wpływ biernego audytorium, które jedynie obserwowało osobę badaną (Cottrell, 1972). Kilka lat później Ringelmann opisał badania (przeprowadzone przed Triplettem), w których obecność innych wydawała się prowadzić do utraty motywacji (Kravitz, Martin, 1986). Ringelmann udowodnił, że jeśli do grupy ludzi zajętych przeciąganiem liny doda się kolejne osoby, natężenie siły na jedną osobę maleje wraz ze wzrostem liczebnym grupy. Choć Ringelmann uważał, że za efekt ten odpowiada przede wszystkim utrata koordynacji w coraz większej grupie, przyznawał, że mogła się do tego przyczynić również utrata motywacji.

MOTYWACJA SPOŁECZNA

W ogólnym znaczenia termirjjmotywacja odnosi się do procesów doty­czących inicjacji (zapoczątkowania), nadawania kierunku i energii zacho­waniu danej osoby. Natomiast określenie motywacja, społeczna do­tyczy aktywacji tych procesów pod wpływem sytuacji, w których inni ludzie są w bliskim kontakcie z daną osobą. Zazwyczaj zakłada się, że sytuacja społeczna nie dostarcza wyraźnych wskazówek dla zachowania danej oso­by. Takie zagadnienia, jak: wpływ społeczny, perswazja, konformizm i wzmocnienie społeczne nie są zatem uważane za elementy motywacji społecznej.Badania nad motywacją społeczną rozpoczął Triplett (1898), który za­uważył, że kolarze pedałują z większą prędkością w towarzystwie innych rowerzystów, niż gdy jadą sami. Wśród możliwych przyczyn tego zjawiska Triplett zaproponował taką:ktoś inny może… być (dla osoby) sposobem uwolnienia lub wyzwolenia energii nerwowej, której ona sama nie potrafi z siebie wyzwolić. W pierwszym eksperymencie dotyczącym tego „dynamogenicznego zja­wiska” uczony udowodnił, że badani wykonywali zadania polegające na krę­ceniu korbą znacznie intensywniej, kiedy towarzyszyła im inna osoba wyko­nująca to samo zadanie, niż kiedy byli sami.

STANY KLINICZNE

Istnieją ponadto pewne stany kliniczne, które wydają się odzwierciedlać zaburzenia kontroli motywacji. Zdarza się to na przykład w krańcowych formach diet, okresach obżarstwa i postu oraz w bulimii (kiedy to często dochodzi do prowokowania wymiotów po spożyciu pokarmu). Takie wzor­ce behawioralne wywołują desynchronizację pomiędzy poziomami: beha­wioralnym, psychicznym i nerwowym. Co więcej, istnieje wówczas nie kontrolowany związek pomiędzy profilem głodu a wzorcem jedzenia (Blun­dell, Hill, 1990). Ten zmienny lub nieuregulowany głód stanowi odbicie patologicznego apetytu. Pogląd na apetyt jako produkt systemu psychobiologicznego wskazuje na to, w jaki sposób motywacja do jedzenia odgrywa naturalną rolę w utrzy­mywaniu dobrego samopoczucia i biologicznego funkcjonowania ludzi (i zwierząt). Ten system wskazuje również na rolę głodu oraz jego związku z wyrażaniem apetytu. Jest oczywiste, że ze względu na złożoność owego systemu, apetyt podlega wpływowi wielu czynników. Tak się z pewnością dzieje, ale potencjalna wielorakość czynników nie powinna nas powstrzy­mywać przed zrozumieniem zasad regulujących tę formę motywacji.